Oceń

Ile trzeba zarabiać, by otrzymać chwilówkę?

Osoby zainteresowane zaciągnięciem chwilówki bardzo często zadają pytanie: ile trzeba zarabiać, by otrzymać chwilówkę? To pytanie częstokroć bywa umotywowane odmową udzielania kredytu. Rzeczywiście, wymagania stawiane klientom banków są mocno wygórowane i ograniczone restrykcyjną procedurą. Powyższe pytanie ma na celu uprawdopodobnienie otrzymania chwilówki i upewnienia się, że wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie. Na to pytanie nie ma konkretnej odpowiedzi, ale możemy dać kilka wskazówek, które mogą pomóc w uzyskaniu pożądanej chwilówki.

Czy można otrzymać chwilówkę bez dochodów?

Firmy pozabankowe wciąż bywają kojarzone ze stwierdzeniem, że chwilówkę może otrzymać każdy, kto tylko złoży wniosek. Nie jest tak do końca, aczkolwiek można znaleźć w tym ziarenko prawdy. To, czy chwilówka zostanie udzielona, czy nie zależy bowiem tylko od decyzji pożyczkodawcy i wewnętrznych regulaminów. Jeden z pożyczkodawców może uznać, że pożyczy każdemu (choć raczej się to nie zdarza), drugi zaś zastrzeże, że chwilówki przeznaczone są wyłącznie dla klientów cechujących się wysoką zdolnością kredytową i świetną historią w BIK. W tej materii mają więc pełną autonomię.

 

Pożyczkobiorcy powinni jednak wziąć pod uwagę, że wysokością zarobków koniecznych do otrzymania chwilówki będą sterować dwa czynniki. Pierwszy z nich to ryzyko niespłacenia tej chwilówki, a przez to utraty środków przez firmę pożyczkową. Pomnożywszy kwotę poszczególnej chwilówki przez liczbę tych zaciągniętych przez osoby bez zarobków, otrzyma się już sporą kwotę. Można sobie wyobrazić, że taka chwilówka przyciągnęłaby bardzo dużo osób liczących na łatwą gotówkę, a więc i straty byłyby ogromne. Po drugie, chwilówki też podlegają prawom rynku – obniżenie kryteriów dochodowych do zera bardzo szybko wykluczyłoby takiego pożyczkodawcę z gry. Odpowiednia zdolność kredytowa, więc również i zarobki, są konieczne.

Ile trzeba zarabiać?

Jeśli postaramy się poszukać odpowiedzi na zadanie pytanie, to przekonamy się, że konkretne kwoty padają bardzo rzadko. Chwilówki występują przecież w tak różnych wysokościach i z różnymi okresami spłaty, że poszczególne wyliczenia mogłyby się okazać zbyt skomplikowane dla przeciętnego konsumenta. Dlatego, jeśli pojawia się kwota dochodów potrzebnych do zaciągnięcia chwilówki, to zwykle podana jest w wartości minimalnej. Ta wartość, w zależności od firmy pożyczkowej oscyluje wokół zakresu 500-800 złotych.

 

Firmy pożyczkowe bardziej cenią regularność i stabilność dochodów niż ich wysokość. Kwoty trzycyfrowe mogą być akceptowalne, zwłaszcza jeśli bardziej wczytamy się w kryteria udzielania chwilówek, a dokładniej te dotyczące źródła zarobków. Chwilówki nie wymagają posiadania uregulowanego stosunku pracy. Równie dobrze za dochód można uznać rentę, zasiłek społeczny, macierzyński lub chorobowy, świadczenie 500+, alimenty, stypendium studenckie lub jakikolwiek legalny dochód. Kwoty niektórych z nich rzadko przekraczają kilkaset złotych, więc możemy domyślać się, że by otrzymać chwilówkę, wystarczy naprawdę mała kwota miesięcznych wpływów.

Wysokość zarobków to nie wszystko

Trzeba pamiętać, że instytucja pozabankowa sprawdzi także historię kredytową wnioskodawcy oraz to, czy nie mają długów widocznych w rejestrach dłużników. Jeśli staramy się o chwilówkę, a mamy niski scoring BIK, zarobki raczej nie powinny znajdować się na poziomie minimalnym. Może to zostać uznane za sytuację „coś za coś”, ale dla pożyczkodawcy zarobki naprawdę są największą gwarancją spłaty, a wielu przypadkach również rekompensatą różnych niedociągnięć. Kombinacja minimalnych zarobków z długami jest już mieszanką niemalże wybuchową – chwilówka będzie wtedy możliwa naprawdę rzadko.

 

Dewizą pożyczkobiorcy powinno być jednak to, że wysokie zarobki nie tylko umożliwiają zaciągnięcie chwilówki, ale przede wszystkim jej terminową spłatę. To właśnie ona powinna być traktowana priorytetowo i, jeśli nie ma się pieniędzy na spłatę chwilówki, to lepiej nie zaciągać jej wcale.